Głębia planu duszy

Czas dla każdego na popatrzenie na siebie i zachwyt! 🙂

Zauważenie mądrości, piękna, dopasowania wzajemnego, okazywania swobodnej radości …

Chryzokole… fot. Agnieszka Charuba

Jesteśmy teraz w punkcie odradzania się świata cywilizacji, widzimy to po mini kryzysie wirusowym. Pewnie po kilku mini zdarzeniach następnych, mamy się opamiętać. Oby to były dotknięcia naszych lęków i omijały nas katastrofy widziane w wizjach jasnowidzów. Każde nasze serce trzyma ten kierunek – niech wszystko wydarzy się dla mnie łagodnie i dla mojej rodziny, będę reagować na delikatne podpowiedzi mojej duszy i działać.

To w naszych umysłach ma się rozegrać rewolucja i katastrofy, i kataklizmy dotychczasowych struktur. Nie chodzi w tej chwili nam o wojnę na Ziemi, rozruchy społeczne czy kataklizm miast. Chociaż nasz umysł uwielbia dramaty i wiele osób ma takie wizje końca, tego słabo działającego systemu społeczeństw. Uczymy tego siebie i swoje dzieci na historii w szkole…

Czy jest sens bać się ciągle, bo tak nas nauczono? Wiem, że do czegoś się to przydaje. Matki też stosują system wychowawczy 🙂 Doskonale znam naszą naturę, która uwielbia drogę „na skróty”, czyli wymuszania na otoczeniu swoich oczekiwań. Dla natychmiastowych rezultatów, poczucia bezpieczeństwa. Na różne sprytne sposoby egzekwujemy swoje pomysły i uważamy to za inteligencję i wyższy stan umysłu człowieka… 🙂

Może już czas dotrzeć do swoich korzeni, pierwotnego planu duszy i życia. Zapomnijmy o wtórnym, straszącym znaczeniu liczby 666 – niech się do nas ta liczba uśmiechnie 🙂 Zapomnijmy o odwróconej swastyce z wizji pełnej pychy i cierpienia, znaku krzyża używanego do zabijania w imię wyższe, wszelkich zmienionych, pradawnych znaczeniach symboli, miejsc i zdarzeń. Dajmy im odejść i odpocząć. Zapomnijmy spokojnie o historii. Niech te zdarzenia usną w kronikach dziejów i zasilają nas doświadczeniem na poziomie pierwotnych, tworzących znaków. Życiodajnych znaków.

Kyanit… fot. Agnieszka Charuba

Tworzymy nowe. Formy przyrody nam o tym opowiedzą i przypomną. Nauka pokazała nam jak idealnie zbudowana jest przyroda, jak życie w niej krąży nieustannie, mimo naszych zaniedbań i szkodliwości. Ona i tak się odrodzi i stworzy nowe warunki, jeśli tylko nasze umysły odpoczną i zwolnią. Wskazówkami będą obecne wydarzenia.

Kryształy swoją budową opowiadają nam podstawy tworzenia się życia – i na Ziemi i w nas. One to wiedzą i jest w nich zapis dawnych czasów, dawnych, pradawnych społeczeństw, działających wspólnie, pokojowo, naturalnie. O tym opowiada też fluoryt – jak przepływa przez nas energia i jak buduje się z niej materia dookoła. Każdy z nas swoim wnętrzem buduje świat, ale program naszego serca realizuje w materii nasz umysł. Dlatego jest tak ważny jego odpoczynek, zatrzymanie, reset dawnych priorytetów i odrodzenie nowego życia w umyśle.

Ten wirusowy reset przypadł „przypadkiem” na czas Wielkiej Nocy 2020 – czas astronomiczny, gwiezdny, boży, który poprowadził właśnie takie naturalne rytmy w nas: śmierci i zmartwychwstania naszego umysłu.

Niech nasz umysł ucichnie, narodzi się w nas spokój, promienieje nim każda komórka i każdy neuron dając nam nowe życie. To my promieniując spokojem, odwagą, zdecydowaniem na nowe – to my tworzymy zmianę – emanując sobą. Zmiana zaczyna się we mnie, w mojej rodzinie, w moim domu i ogrodzie, trawniku, mieście. Emanujmy na świat nowym sobą. 

Amazonit… fot. Agnieszka Charuba

Kryształy podpowiadają nam prosty mechanizm. Projekt naszego serca – dobre życie – manifestuje się poprzez wypromieniowywanie na zewnątrz naszej energii i osadzanie się jej w kryształach Macierzy – kryształach w „powietrzu”. Tutaj tworzą się niewidzialne dla oka struktury energetyczne i po pewnym czasie (nabraniu mocnej, żarliwej decyzji) materializuje się w świecie. To nasze otoczenie. Rozejrzyjmy się. Czy tego, co tu widzimy dookoła chce nasze serce? To, co nam się nie podoba, to realizacja naszego przestraszonego umysłu. 

Do nas należy budowa Nowego Świata. W ogóle nie potrzeba walki ludzi, systemów czy kataklizmu. Potrzeba naszej płomiennej decyzji – „Tak, postanawiam dobrze i spokojnie żyć, proszę o wszelkie informacje jak to zrobić i idę w tym kierunku. Będę słuchać mojej intuicji oraz dbać o siebie i rodzinę”.

To w naszym pokoleniu ma się odbyć rewolucja! Rewolucja umysłu. Umysł ma realizować pragnienia naszego serca,  nie plany naszego szefa czy partii. Niech szef i ludzie wszędzie zrzeszeni się obudzą. Każdy buduje życie na Ziemi i jest odpowiedzialny za to jak wygląda planeta.

Apatyt… fot. Agnieszka Charuba

 „Ja wypromieniowuję z siebie świat, mój stan emocji, ducha i myśli budują wspólnie materię, niech wypływa ze mnie w najlepszej dla mojego życia postaci”. 

Niech każdy spokojny umysł dołączy do innego spokojnego. Mamy wtedy siłę zmiany. Nasze dzieci i wnuki będą już stąpać po nowym świecie. Już nam dziękują za zatrzymanie i zrobienie zwrotu w inną stronę. W stronę życia. 

Nasze obawy, że zniszczona planeta sobie bez naszej pomocy nie poradzi – to wytwór ego i „Człowieka Pana”. Czas już, żeby on też w naszym umyśle umarł i zmartwychwstał jako Nowy.  

Ziemia i zasilenie ciał niebieskich stworzyło tak doskonałe Istoty żywe! Przyroda to: system komunikacji istot żywych, połączenie między sobą siecią informacji, samozdrowienie, samoregeneracja ciał, niekończąca się energia – to wszystko usiłujemy nieudolnie naśladować udając, że jesteśmy mądrzejsi… A rezultaty tego są marne i zawodne, wymagają nieustannych serwisów, aktualizacji, walki z wirusami. 

Może czas się przyznać przed sobą, że Natura ma wszelkie podstawowe mechanizmy, w tak idealnej postaci, i że sztucznie nie ma potrzeby tego kopiować? Poradzi sobie z folią, śmieciami wszelkiego rodzaju, wypaleniem przemysłem, chemią w środowisku. Natura ma na to wszystko proste i szybkie sposoby. Wesprze i zainicjuje nasze działanie. Natchnie nas. Czeka tylko na opamiętanie się naszej głowy, na nasze zatrzymanie i zastanowienie się – co jest dla mnie ważne, co chcę robić w życiu, co lubię? Jeśli taki świat wyprodukował nasz umysł rozpędzony, zarażony strachem i wielkim ego.
To spokój i odwaga życia wytworzy nam początki nowego świata. 

Apatyt… fot. Agnieszka Charuba

Rewolucja w naszych umysłach już się zaczęła. Zmiany na świecie już się zaczęły. To te zatrzymania i resety są naszą materializacją. To my sami siebie zatrzymujemy, tworząc grupowo pole resetu i odrodzenia. Każdy z nas ma to w sobie dojrzałe i emanujące.

Czas zacząć robić to co czujemy, czas dla siebie i bliskich. Czas naprawy i nowych sposobów na wszystko. Plan już jest utkany w macierzy – spokojnie niech się przez nas zrealizuje, wypromieniuje i osadza się małymi krokami w rzeczywistości za oknem. My promieniujemy zmianą! Róbmy to spokojnie, umysł i myślenie jeszcze nie wie jak to ma wyglądać, więc zatrzymajmy w sobie chęci destrukcji i katastrof. W uspokojonym umyśle jest miejsce dla nowego tworzenia, potrzeba nam szeroko otwartych oczy, uszu, smaku, dotyku, zmysłów o których nie wiemy, a mamy je. Niech one wszystkie się pomału budzą i współdziałają, tworzą z nas nową Istotę. Nowa Istota tworzy nowy świat emanując sobą, nie myśląc – ale reagując intuicyjnie na plan duszy. Nowe tory myślenia też wymagają resetu. Trzeba dać sobie miejsce na nowy umysł. Zmartwychwstały i spokojny jak wizerunki twarzy Chrystusa. Tak się dzieje już w nas, wspierajmy to. 

Możemy przestać bać się Natury – kamieni, zwierząt, roślin, ludzi, liczb, symboli, kolorów, żywiołów, ciał niebieskich. Zastanówmy się na tym, co nasz umysł do tej pory wymyślił!  Wszelkie lęki i strachy są wymyślone po to, aby coś uzyskać. Poobserwujmy trochę naszą cywilizację – strach jest wszędzie obecny, jest sposobem pracy, wychowania, życia społecznego, traktowania natury… 

Awenturyn… fot. Agnieszka Charuba

Małymi krokami, powolutku, z zaufaniem i szacunkiem do siebie zacznijmy zauważać, że wszystko nas buduje i wzmacnia. Każde wydarzenie podaje nam ważne informacje, nie ma potrzeby traktować ich skrajnie emocjonalnie, bo na pewno przeminą. Wydarzenia są nośnikiem informacji i przez to również energii w naszym życiu. To my mamy informacją i sobą zarządzać, a nie emocje nami.  Reagujmy właściwie . Możemy też zacząć zauważać różnice pomiędzy emocjami a uczuciami. Dużo ciekawych kierunków się przed nami rozwija.

Zapraszam do Waszych odczytów obecnego świata w Tryptykach „Opowieść Tworzenia”… Pierwszy już jest w sklepiku, drugi za chwilę idzie do druku 🙂

I.
1. Kryształowe Źródło Świata Człowieczego – opowieść o sercu – projektancie naszego planu życia, i umyśle – wykonawcy tego planu. Jak razem współdziałają i co przeszkadza nam widzieć nasze życie szczęśliwym i takim je budować. Obrazuje jak widzimy i czujemy nasze największe skrajności: czerń i biel, kobiecość i męskość, działanie i bezruch, z punktu widzenia obecnej cywilizacji.

2. Fluorytowy Kryształ – wzorzec dobrobytu – oktaedr jako wzorzec tworzenia się życia na Ziemi w pełnym przepływie, naturalnej obfitości. Nasze ciało i budowa eteryczna jest oparta na krysztale fluorytu i daje on nam konkretne wskazówki jak mamy rozumieć projektowanie sercem i materializowanie umysłem. Zrozumienie daje świadomość, która tworzy. Tworzy poprzez siebie samą. 

3. Złoto, słońce i pomarańcze – sens życia zapisany w kamieniu – budowanie materii i naszego życie jako człowieka społecznego. Budowanie energii męskiej, śledzenie wzorca mężczyzny – dziecka i mędrca w każdym człowieku. Nowy wzorzec energii męskiej, współdziałanie skrajnych pierwiastków i wspólna materializacja projektu serca. Dynamika, radość, słońce, pęd, tworzenie, działanie, lekkość, prostota i bezpośredniość – nasza natura. 

II.
1. Zdrowie – Zielona suknia Ziemi

2. Błękit – Niebiosa na Ziemi

3. Róże – Różane okulary relacji

Chryzokole… fot. Agnieszka Charuba

Do zobaczenia z nowymi albumami i „Wielką księgą kamienia”:)